wtorek, 10 listopada 2015

"konteksty"

- artykuł L. Trzcionkowskiego (Religioznawcy i historycy (Kilka uwag na marginesie książki Kazimierza Banka, "Mistycy i bezbożnicy. Przełom religijny VI-V w. p.n.e. w Grecji", Kraków 2003), „Przegląd Historyczny” t. 95, nr 4 (2004), s. 509-523) - wejdź

- K. Banek, Mistycy i bezbożnicy, Kraków 2003, s. 21-45 (rozdz. 1: "Modlitwa Lacedemończyków")

teza o cichej modlitwie opiera się na interpretacji Pl. Alc. II, 149b
wydanie: Pseudo-Platon, Alkibiades I i inne dialogi oraz Definicje, tł. i kom. L. Regner, Warszawa 1973;

tłumaczenie L. Regnera:
Ateńczykom to mówi Ammon: powiada, że woli zbożne milczenie (euphemia) Lacedemończyków, niż wszystkie ofiary (hiera) Hellenów. Tyle powiedział i nic więcej. Wydaje mi się, że bóg nazwał milczeniem (euphemia) nie co innego, jak właśnie ich modlitwę (euche). W istocie bowiem ona różni się bardzo od modlitwy innych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz